Kategorie
A co u nas?

051 Pierwsze wrażenia

Jak poprzednio pisałam Ahmed już pracuje. Pierwsze wrażenia pozytywnie. Co podkreślił, wo wczoraj mi wszystko opowiedział, nareszcie czuje, że pracuje w godnych warunkach, jest traktowany jak człowiek. Skończyła się praca po dwanaście godzin ponad siły i za marne grosze. Skończyło się obrażanie i przyrównywanie do psa. Ahmed to znosił, bo nie chciał więcej problemów. Tutaj jest traktowany dobrze, ma kontrakt, dostał dokument by mógł odebrać ubrania robocze. Pracuje przy pakowaniu produktów. właśnie dzwonił, i mówił że się pomylił, coś zrobił nie tak. Błąd naprawił, ale przejął się tym bardzo by go nie wyrzucili, ale to przecież okres gdzie Ahmed się wdraża do pracy. Za pracę w nocy ma dodatkowo płacone. Na święta chyba będzie jakaś premia.
Poza tym trzeba szukać jakiegoś lepszego mieszkania, bo zimno tu mamy jak w psiarni. I zapomniałam dodać, że razem z Ahmedem pracuje dość duża grupa Polaków, jest paru Niemców, jakiś facet z Ghany. Wczoraj uczył go jakiś Niemiec, ale teraz uczy Ahmeda ktoś z Polaków. I on jest z tego zadowolony bo po polsku sporo rozumie chociaż mniej mówi.
Trzymajcie kciuki żeby się wszystko ułożyło i żebyśmy znaleźli lepsze mieszkanie w Berlinie.

Kategorie
muzyczne wpisy

Kolejna arabska piosenka. Z podziękowaniem za kataryniarza. Specjalna dedykacja dla helenki i Joli

Kategorie
A co u nas?

050 Dobra nowina…. jest praca!!!!

A więc Ahmed ma pracę w magazynie. Zaczyna od poniedziałku. A dzisiaj był podpisać kontrakt.
Bezpośrednio po tym poszliśmy na małe zakupy i przy markecie grał jeden pan na katarynce, takiej starej na korbkę. Ładnie grał nawet nam się spodobało, daliśmy mu jakiś pieniądz, a on pozwolił mi obejrzeć katarynkę, bo prawdę mówiącnie miałam okazji oglądać jak taka katarynka wygląda. A na koniec zagrał jeszcze specjalnie dla nas "tango milonga". Tak więc dziś mamy bardzo miły dzień.

Kategorie
A co u nas?

049 Drugi wypad do Szczecina

Ta wizyta w Szczecinie była krótsza i spokojniejsza, bez żadnych przygód na dworcu. Jechałam tam po to, by odebrać nowy wózek i już go mam. Jest znacznie lepszy mocniejszy, a co najważniejsze – wygodniejszy. Odrazu jak go tylko dostałam musiałam go wyprubować. I jestem bardzo zadowolona.
Stary po naprawie znowu się psuje, bo następne koło zaczyna się łamać.
Tak więc skończyło się moje przymusowe siedzenie w domu.A przed samym wyjazdem mąż znowu był w agencji pracy. Wszędzie gdzie był, odmawiano mu z powodu nieznajomości języka niemieckiego.
Aż wreszcie, kiedy już stracił nadzieję, jakaś pani z jednej z firm, której nazwy nie pamiętam stwierdziła, że byłaby praca. I Ahmed ma się z nią spotkać w poniedziałek.

Kategorie
muzyczne wpisy

Dedykacja dla Siciliano

Kategorie
A co u nas?

048 A może wreszcie praca?

Tyle razy czekałam i miałam nadzieję na lepsze, że teraz aż boję się czekać Tyle razy zaczynałam wierzyć, że może będzie praca, że teraz się boję zapeszyć. I nie wiem czy jeszcze raz mieć nadzieję, czy czekać, co będzie i potem ewentualnie się cieszyć….
Różne uczucia są we mnie. Bo Ahmed ma naznaczone nowe spotkanie. Podobno jakaś firma chce go zatrudnić. Daj Boże, żeby to wreszcie doszło do skutku, żeby się skończyło to ciężkie oczekiwanie i szukanie pracy i to życie w spartańskich warunkach.
Jechaliśmy tu do Berlina z nadzieją na pracę. Obiecywano mieszkanie, pracę. A cóż mamy? Mieszkanie w spartańskich warunkach. A właściciel ma sklep z antykami, pieniądze, a zatrudnia ludzi niielegalnie, takich co już mają nóż na gardle, co gotowi są przyjąć każdą pracę i traktuje ich jak niewolników prawie . Ahmeda chciał tak też wykorzystać, ale on się nie dał, to zaczęło się ubliżanie, porównywanie nas do psów…. To było wczoraj. A kiedyś proponował, żebyśmy z Ahmedem stali na ulicy i sprzedawali i to razem. No bo wiadomo ja na wózku to się ludzie będą litować….
Ale teraz może wreszcie będzie lepiej.
Ahmed znał kiedyś tych ludzi jeszcze z meczetu jak tam chodził. Myśleliśmy więc, że w sprawie pracy można im zaufać. A niby dobrze się zaczęło, ale dobry był tylko początek. Trzymajcie kciuki żeby praca była i żebyśmy się wyprowadzili z tego miejsca. Zostaniemy pewnie w Berlinie, bo tu mamy pozwolenie na pobyt.
A praca tym razem będzie legalna bo z agencji poszukiwania pracy to agencja państwowa. I już więcej o pomoc Arabów prosić nie będziemy jak nam przedtem doradzano.

Kategorie
muzyczne wpisy

Dedykacja dla Helenki i Joli arabska piosenka Oh alali alali śpiewa Mohamed Munir