Kategorie
A co u nas?

022 Zdziwienie

Szczerze mówiąc po powrocie z Warszawy się wkurzyłam na urzędników w naszym miasteczku. Nie chcieli zameldować męża, bo choć ma kartę stałego pobytu i ubezpieczenie w Polsce, to oni nie są pewni czy mogą go zemeldować czy nie, bo mąż nie jest członkiem unii europejskiej. Jak rozmawialiśmy niedawno z prawnikiem to nam powiedział, że mąż ma prawo razem ze mną mieszkać i być zameldowany bo po pierwsze jesteśmy rodziną po drugie dlatego że mąż ma kartę pobytu w Polsce. No i ciekawa jestem co oni teraz zrobią kontrakt mamy. Oficjalnie wynajmujemy mieszkanie i wszyscy nie robią problemów tylko ta jedna baba która mnie wkurzyła.
I pewnie skończy się na tym że pujdziemy do biura meldunkowego z prawnikiem. I już święta zapasem. W tym roku jak i Boże Narozenie spęzimy je samotnie. Kościół jest daleko bo aż w Berlinie. To jest niestety jeden z minusów mieszkania w małym miasteczku.
I kończąc życzę wszystkim spokojnych świąt spędzonych w miłej atmosferze w gronie rodzinnym.

Kategorie
A co u nas?

021 Na nowym miejscu

Przyznam że długo nie pisałam. Sporo się wydarzyło. Z początku było bardzo ciężko, myślałam nawet że
w ogóle nie znajdę sobie miejsca, ale teraz jest już lepiej i wreszcie wynajęliśmy mieszkanie. Ale zacznę
od początku.
wyjechaliśmy do Niemiec. Na początku Hamburg, aż w końcu zamieszkaliśmy w małym miasteczku niedaleko od
Polskiej granicy i niedaleko Frankfurtu nad Odrą. A miasteczko nazywa się Eisenhüttenstadt. Jest spokojne,
ale co najważniejsze bezpieczne. Nie mieszka tam dużo osób, bo w samym Eisenhüttenstadt prace jest ciężko
znaleść (ale nie jest to niemożliwe). A i my w końcu zaczynamy poznawać ludzi i nawiązywać kontakty.
I niedługo jak wszystko dobrze pujdzie to zacznę kurs języka niemieckiego taki przeznaczony dla osób
niewidomych. Muszę tylko dokończyć załatwianie różnych formalności. Ahmed pracował jako opiekun to znaczy
pomagał w ośrodku dla emigrantów ludziom na wózkach albo chorym. Miał dwie osoby. pod opieką ale musiał
zrobić wszystko od pomocy przy myciu zaczynając a na przyniesieniu jedzenia kończąc. Dostał potem certyfikat
od czerwonego krzyża, że pracował jako opiekun w Niemczech i że ma doświadczenie w tej pracy. A tacy
ludzie są poszukiwani. To dobrze bo zwiększy to szansę na znalezienie pracy. A może będzie mugł nadal
kontynuować, zobaczymy.
A ja przeszłam małą operację. to był problem który ciągnął się przez czas jakiś, ale tutaj mi nie pomogli
i dopiero w Niemczech lekarz dał prawidłowe rozwiązanie i tak się sprawa zakończyła. A operował mnie
doktor z Polski. Ale grunt że teraz jest w zasadzie dobrze.
Długo nie pisałam, bo byliśmy też zajęci i nie miałam też dobrego internetu. Teraz czeka nas jeszcze
malowanie mieszkania. Dostaliśmy wałczer na osiemdziesiąt euro by zakupić farby i lampy. To jest oferta
od firmy, od której wynajmujemy mieszkanie. Osoby, które wynajmują po raz pierwszy w tej firmie dostają
taki wałczer. I powiedzieliśmy że malować będziemy jak wrócimy.
No cóż będę kończyć bo już późno a trzeba odpocząć bo jutro sporo bieganiny. Ponieważ we wtorek już wyjeżdżamy
to trzeba wszystko załatwić w jak najkrótszym czasie a dopiero wieczorem przyjechaliśmy do Warszawy.