Kategorie
A co u nas?

083 Bez zmian…. Jak zwykle

Dochodzę do wniosku, że zaczyna mi brakować sił, i to czasami do wszystkiego. I najlepiej jest nie czekać na nic, niczego się niespodziewać, przyjąć wszystko tak, jak jest. Już tyle było nadziei na lepsze, na normalne i godne życie, że czasami myślę, po co to wszystko. Zaczynam ze zgrozą patrzeć na tą sytuację. A już widać pierwsze oznaki. Przestałam się łudzić, że przez tego głupiego koronawirusa posypie się wszystko. Brak pracy i z nikąd nadziei. Dużo oszustów…. Czasami czyta się te wszystkie umowy i co? nic. Wszystkiego Cię nauczą: zarabiania pieniędzy, co miesiąc więcej, tylko musisz dobrze zakończyć szkolenia. Będziesz mieć pomoc zapewnioną w szkoleniu. Jeśli nie osiągniesz sukcesu, to zwrócą ci pieniądze, a jakże by inaczej, tylko się przyłącz, praca zdalna zapewniona. Nawet egzemplarz umowy przysyłają. Akceptacja jest prosta. Tylko nacisnięcie linku. A potem się dowiadujesz że to jest pierwszy poziom. Dalej dostajesz bloga który ma cię zacząć uczyć jak zarabiać pieniądze. Jeśli zostajesz klientką banku, zakładasz w nim konto to dostajesz…. nawet 200 złotych w następnym chyba jeszcze więcej. tylko zapisz się na kurs wykonuj wszystkie polecenia.
I co z tego masz?…. wwielkie nic!
Jeśli chcesz znać adres, telefon, chcesz się skontaktować, tylko e-mail. I to wszystko.
W umowie nie ma mowy o badaniach lekarskich, o ubezpieczeniu….
Uważajcie na takie umowy, bo oszuści na to czekają. Grają na psychice ludzkiej, na tym że nie ma pieniędzy, że można mieć czasami nóż na gardle.
Wtedy się nie zawsze wszystko widzi, bo na plan pierwszy wysuwają pieniądze. One wypełniają wszystkie uczucia. Będzie czym zapłacić za mieszkanie, będzie praca. A potem może można bęzie pomyśleć o tym jak to przedłużyć, jak pracować jak najdłużej. Na dalszy plan schodzi to, że nie ma adresu, nie ma telefonu, a umowa wygląda na niby profesjonalnie zrobioną…
Słucham męża jak wszystko to mówi i tylko z trudem udaje mi się go przekonać, że to może być oszustwo, a od klapek na oczach krok już tylko do tragedii.
Aż w końcu zadzwoniłam do urzędu pracy. Powiedzieli, by uważać…
I dalej tak samo. Właściciele mieszkania mieli wczoraj przyjść. W końcu powinni nam powiedzieć co dalej.
Ktoś ze znajomych dzwoni z pytaniem niby co u nas pyta się czy mamy ubezpieczenie w Niemczech, doradza wyjazd do Szwecji. Mikołaj stwierdził, że ktoś nas się chce pozbyć; że może komuś zależy żebyśmy wyjechali, bo nie chcą tu Arabów. W końcu wpada na pomysł, by jechać na ukrainę. Nie wiem czemu myśli że tam będzie lepiej.
Wybaczcie mi, że może przez to pisanie dodaję ciężaru. Każdy ma swoje problemy, a ja nie chciałabym jeszcze komuś dodawać ich więcej. Ale was proszę, mudlcie się za nas lub trzymajcie kciuki, by się wszystko ułożyło. Tak bardzo bym chciała zakomunikować wam że jest praca i to taka na dłużej, i że naprawdę wszystko idzie ku lepszemu.

082 Mimo wszystko…. Chrystus zmartwychwstał

Właśnie jutro ostatni dzień świąt wielkanocnych. Tak, nie popełniłam błędu, bo u nas grekokatolików i prawosławnych, są one w tym roku o tydzień później i są o jeden dzień dłuższe.
Ale tym razem są inne, niż jak zawsze to bywało. Pusto w cerkwiach, bo są tylko duchowni, osoby śpiewające… Mimo wszystko "Hrystos woskres! Chrystus zmartwychwstał!!!
I te słowa o zmartwychwstaniu przez echo i dobrą akustykę jakby zwielokrotniały swoje brzmienie, i stopniowo jakby sięwzmacniały.
Smutno jest, bo siedzi się samotnie, my tylko we dwoje z mężem. Nie można się spotkać, pójść do cerkwi na nabożeństwo. Ale mimo to, Hrystos woskres! Wo istynu woskres! Prawdziwie zmartwychwstał!
I tego nie zmienią żadne, granice, blokady, epidemie, przepisy zakazujące ludziom na kwarantannie wychodzenia z domów Bo Chrystus Zmartwychwstał, by zbawić nas i otworzyć nam niebo!
I ta wiara pomaga nie tracić nadziei, choćby się zdawało, że jej już nie ma….
Wiem, to się łatwo pisze, trudno tylko czasami o tym pamiętać, gdy jest ciężko. Coś się zmienia, może cały świat się zmienia. Może już nigdy nie wróci taki jak kiedyś był….
Wiem, było i zło. Bo ono zawsze głośniejsze, bardziej bywa czasami sensacyjne, więc chętniej się mówi o nim w mediach.
Dobro – ciche, mniej zauważalne…. Ale ono jest. Zło go nie zagłuszy I dlatego wciąż będzie słychać głośniej te słowa Chrystus Zmartwychwstał! Prawdziwie Zmartwychwstał.
I dlatego życzę wszystkim i sobie, byśmy nie pozwolili zagłuszyć w sobie tych słów:
Hrystos woskres!
Wo istynu woskres!