064 I znowu w Polsce

A wiec wracam na bloga po dlugiej przerwie. I wracamy do Polski, bo nie udalo sie nam znalezc pracy i przez to nie moglismy znalezc mieszkania w Niemczech. Bo teraz jesli nie pracujesz albo nie masz wiecej jak tysiac euro, to mieszkania nie wynajmiesz. A zreszta sa one teraz drogie. Wlasciciel u którego mieszkalismy, sprzedal dzialke i wszystkich co wynajmowali wyrzucil, a byl i drugi powód. Gdy jechalismy do Polski, by kupic sobie przyczepe kempingowa wlasciciel wlamal sie do naszego pokoju i znalazl biblie, której Ahmed nie zabral. A poniewaz on czyli wlasciciel jest muzulmaninem, musielismy szybko stamtad wyjechac. Tak wiec znowu wrócilismy do Polski. Tu nam pomogli ludzie z grupy modlitewnej z która nawiazalismy kontakt dzieki jednemu ksiedzu z naszej parafii. I narazie jestesmy u siustr szarytek w Poznaniu. Ale przedtem jeszcze ja sie rozchorowalam, bo dostalam jakiegos miedniczkowego zapalenia nerek i wyladowalam w szpitalu. A pare dni pózniej Ahmeda rozbolal brzuch i to tak ze zwijal sie z bólu. Na sorze doktor powiedzial, ze jest to przepuklina okolopempkowa i trzeba natychmiast operowac. I tak sie stalo. Operowali jeszcze tej samej nocy, bo Ahmed na sor poszedl wieczorem.
Poniewaz istnialo zagrozenie zycia Ahmed zostal ochrzczony i potem tylko dopelnilismy wszystko w kosciele. Tak wiec zostalam matka chrzestna.
A teraz tez udalo sie Ahmedowi znalezc prace, wczoraj podpisal umowe. To dzieki pomocy naszych przyjaciól.
A teraz Mikolaj (bo takie imie sobie Ahmed wybral na chrzcie), przygotowuje sie do przyjecia pierwszej komunii swietej, które ma byc juz niedlugo, a gdzies w czerwcu przyjmie sakrament bierzmowania. Nawet trudno opisac jak jestesmy szczesliwi i jakie to wielkie przezycie dla nas.